Psychologia sukcesu i motywacji - Serwis poświęcony sposobom zmieniania swojego życia na lepsze...
Jesteś tutaj: Strona główna ·
Sukces i Powodzenie · Psychologia dobrego ubioru
Reklama:
Pozytywny EgoistaPrzestań zwracać zbytnią uwagę na to, co myślą i mówią inni, znajdź wreszcie to, co chcesz robić tylko dla siebie i poczuj się z tym wspaniale. Zostań pozytywnym egoistą... |
Akademia SukcesuKompletny program zmiany osobistej - 47 lekcji, 170 ćwiczeń. Zaplanuj i osiągnij osobisty sukces w 365 dni. Wstąp do Akademii Sukcesu! |
Kiedy nadeszły dobre nowiny z frontu wojennego, w dniu 11 listopada 1918 roku, mój majątek na tym świecie wynosił niewiele więcej, niż miałem w dniu, kiedy przyszedłem na ten
świat.
Wojna zniszczyła mój biznes i zmusiła mnie do zaczynania wszystkiego od nowa!
Moja garderoba składała się z trzech porządnie znoszonych garniturów do pracy i dwóch mundurów wojskowych, których już nie potrzebowałem.
Wiedząc aż za dobrze, że świat formuje swoje pierwsze i najtrwalsze wrażenie danej osoby na podstawie stroju, jaki ta osoba ma na sobie, bez zastanowienia popędziłem do swojego krawca.
Na szczęście krawiec znał mnie od wielu lat, dlatego nie oceniał mnie tylko na podstawie ubioru, jaki miałem na sobie. Gdyby tak było, byłbym "zgubiony".
Mając w kieszeni niewiele ponad dolara, wybrałem materiał na trzy garnitury, jedne z najdroższych, jakie kiedykolwiek posiadałem, i kazałem, by natychmiast mi je uszyto.
Te trzy garnitury kosztowały $ 375!
Nigdy nie zapomnę uwagi uczynionej przez krawca, kiedy brał ze mnie miarę. Spoglądając najpierw na te trzy bele drogiego materiału, które wybrałem, a potem na mnie, powiedział:
- Człowiek zarabiający dolara rocznie, tak?
- Nie - odpowiedziałem. - Gdybym miał na tyle szczęścia i był na liście płac wśród zarabiających dolara rocznie, może teraz miałbym dosyć pieniędzy, aby zapłacić za te garnitury.
Krawiec spojrzał na mnie zaskoczony. Nie sądzę, aby zrozumiał dowcip.
Jeden z garniturów był w pięknym szarym kolorze, jeden był ciemnoniebieski, a ostatni był jasnoniebieski w cieniutkie paseczki.
Na szczęście byłem w dobrych stosunkach z krawcem, dlatego nie zapytał, kiedy zamierzam zapłacić za te drogie garnitury.
Wiedziałem, że potrafię i zapłacę za nie w odpowiednim czasie, ale czy potrafiłem go o tym przekonać? To była myśl przebiegająca przez mój umysł, kiedy miałem mimo wszystko nadzieję, iż ta kwestia nie wypłynie.
Następnie odwiedziłem mój sklep ubraniowy, gdzie zakupiłem trzy tańsze garnitury i pełny zestaw najlepszych koszul, kołnierzyków, krawatów, skarpet i bielizny, jakie miał na składzie.
Mój rachunek w tym sklepie wyniósł nieco ponad $ 300.
Z manierą człowieka opływającego w dostatki nonszalancko podpisałem rachunek i podałem go sprzedawcy, nakazując dostarczyć moje zakupy następnego ranka. Uczucie odnowionej pewności siebie i sukcesu zaczęło mnie ogarniać, zanim jeszcze przywdziałem moje nowo zakupione ubrania.
Byłem świeżo po wojnie i miałem $ 675 długu, wszystko w ciągu mniej niż 24 godzin.
Następnego dnia przybył pierwszy z garniturów zakupionych w sklepie, natychmiast go założyłem, włożyłem nową, jedwabną chusteczkę do zewnętrznej kieszonki, wsunąłem $ 50, które pożyczyłem pod zastaw mojego sygnetu do kieszeni spodni i poszedłem na spacer Bulwarem Michigan w Chicago, czując się tak bogaty, jak sam Rockefeller.
Każda część ubioru, jaką miałem na sobie, od bielizny poczynając, była w najlepszym gatunku. To, że jeszcze za to nie zapłaciłem, nikogo nie powinno obchodzić poza mną, moim krawcem i właścicielem mojego sklepu z odzieżą.
Co rano ubierałem się w zupełnie nowy komplet odzieży i szedłem na spacer tą samą ulicą, dokładnie o tej samej porze. Tak się "składało przypadkowo", że był to czas, kiedy pewien bogaty wydawca zwykle szedł tą samą ulicą w drodze na lunch.
Starałem się specjalnie, aby pozdrowić go każdego dnia. A od czasu do czasu zatrzymywałem się na minutkę, żeby z nim pogawędzić.
Kiedy już te codzienne spotkania trwały około tygodnia, spotkałem znowu tego wydawcę. Ale tym razem chciałem sprawdzić, czy pozwoli mi przejść obok, nie zamieniając słowa.
Obserwując go kątem oka, patrzyłem prosto przed siebie i zacząłem go mijać, kiedy on zatrzymał się i wskazał gestem, żebyśmy przeszli na skraj chodnika. Potem położył rękę na moim ramieniu, obejrzał mnie dokładnie od stóp do głów i powiedział:
- Wyglądasz cholernie dobrze jak na kogoś, kto dopiero co zdjął mundur żołnierza. Kto ci szyje ubrania?
- Hmm - powiedziałem. - Akurat ten garnitur uszyli Wilkie & Sellery.
Następnie chciał wiedzieć, jaki rodzaj pracy wykonywałem. Ten "powiew" dobrobytu, który rozsiewałem wokoło, wraz z nowym, innym garniturem każdego dnia, rozbudziły jego ciekawość. (Taką miałem właśnie nadzieję.)
Strzepując niewidzialny pyłek z mojego nowego garnituru w stylu Havana Perfecto, odpowiedziałem:
- Ach, przygotowuję pierwszy numer tygodnika, który zamierzam wydawać.
- Nowy tygodnik, tak? - zapytał. -A jak zamierzasz go nazwać?
- Ma się nazywać "Złota Zasada Hilla".
- Nie zapominaj - powiedział mój przyjaciel wydawca - że moja praca to też drukowanie i rozpowszechnianie czasopism. Może ja także mógłbym ci się przydać?
To był ten moment, na który czekałem. Kupując te garnitury, miałem na myśli dokładnie tę chwilę i niemal dokładnie ten punkt na chodniku, gdzie wtedy staliśmy.
Ale koniecznie muszę wam przypomnieć, że ta konwersacja nigdy nie miałaby miejsca, gdyby ten wydawca obserwował, jak codziennie chodzę tą ulicą z wyrazem twarzy zbitego psa, w nieodprasowanym garniturze na grzbiecie i z niemym wołaniem "Bieda!" w oczach.
Wygląd znamionujący dobrobyt zawsze przyciąga uwagę, bez żadnych absolutnie wyjątków. Co więcej, wygląd znamionujący dobrobyt przyciąga "przychylną uwagę", ponieważ jedno jedyne pragnienie, które zawsze dominuje w każdym ludzkim sercu, to osiągnąć dobrobyt.
Chcesz wiedzieć, jak potoczyła się ta historia? Ściągnij fragment z dalszym ciągiem >>
-----------------------------------
Niniejszy artykuł jest fragmentem ebooka "Prawa sukcesu, tom VII i VIII", którego autorem jest Napoleon Hill. Dowiedz się więcej o tej książce i ściągnij darmowy fragment >>
foto: sxc.hu
21.04.2010. 18:32
Zgadza sie, wygląd i ubiór zazwyczaj świadczy o człowieku...
Mówi się że z jednej strony nie szata zdobi człowieka a z drugiej strony jak cie widzą tak cię piszą. Jak zwykle prawda jest gdzieś po środku, chociaż moim zdaniem bardziej przeważając szalę na duże znaczenie ubioru. Ludzie podświadomie oceniają innych po ubiorze. Dobry ubiór może pomóc w kontaktach z innymi a nawet otworzyć nam nieznane drzwi.
Słomiana MotywacjaCzy znasz skądś nawyk odkładania na później i niekończenia zadań? Najważniejsze cele w życiu potrzebują stałej motywacji, silnej jak taran. Jak ją zbudować? |
Jakie decyzje finansowe podejmują bogaci i dlaczego biedni robią błędy, działając inaczejEdukacja finansowa, pomnażanie pieniędzy i stawanie się zamożniejszym. Zobacz więcej... |
Copyright © 2010 AkademiaWiedzy.com. Wszystkie prawa zastrzeżone. Powered by sNews. Zaloguj siÄ™
Portal Sukcesu - psychologia, motywacja, sukces, samodoskonalenie i rozwój osobisty. Subskrybuj kanał RSS.
Dodaj komentarz
* = wymagane pole