Pamięć

Kontrowersyjny trening est

Własne zdanie

Copywriter

Motywacja

Prawdziwe pieniądze

Nie marnuj czasu

Władca słowa

Ciekawe ebooki i kursy

Akademia Wiedzy

Sukces, Motywacja, Samodoskonalenie, Rozwój osobisty

Psychologia sukcesu i motywacji - Serwis poświęcony sposobom zmieniania swojego życia na lepsze...
Jesteś tutaj: Strona główna · Kreatywność i inteligencja · Dlaczego tak niewiele osób osiąga sukces w biznesie?

Reklama:
Zostań egoistąPozytywny Egoista
Przestań zwracać zbytnią uwagę na to, co myślą i mówią inni, znajdź wreszcie to, co chcesz robić tylko dla siebie i poczuj się z tym wspaniale. Zostań pozytywnym egoistą...
SukcesAkademia Sukcesu
Kompletny program zmiany osobistej - 47 lekcji, 170 ćwiczeń. Zaplanuj i osiągnij osobisty sukces w 365 dni. Wstąp do Akademii Sukcesu!

Dlaczego tak niewiele osób osiąga sukces w biznesie?

Czy są jakieś obiektywne przyczyny powodujące że tak niewiele osób podejmuje własną działalność i osiąga sukces w biznesie? Jak im przeciwdziałać?

Sukces w życiu osiągają najczęściej ludzie o szerokich horyzontach, silnej potrzebie działania, myślący kreatywnie, postępujący w sposób niestandardowy. Stale poszukujące nowych możliwości i nowych rozwiązań.

Tymczasem ogromna większość populacji działa w sposób standardowy. Powiela postępowanie swoich rodziców, znajomych, czy wzorców poznanych z mediów. Podstawową przyczyną tego jest wychowanie, szkoła i naturalny instynkt naśladowczy. Wydaje im się, że najłatwiej i najbezpieczniej powielać znane i sprawdzone metody.


Małe dziecko jest ciekawe świata. Pyta, docieka, próbuje różnych rozwiązań i poszukuje swojej drogi. Najczęściej jest strofowane, zbywane i sprowadzane do porządku.

W tym okresie, najczęściej pokazuje mu się również różne wzory do naśladowania typu:

Zobacz, jaki Jacuś jest grzeczny.

Poukładał zabawki, nie zadaje niepotrzebnie pytań, nie rozebrał zabawki na części, żeby zobaczyć, co w środku. Itd.

Tłumi się w ten sposób naturalną ciekawość i kreatywność dziecka.

Jeszcze gorzej jest w szkole. Z racji bezmyślnie pojętej demokracji i równości, wszystkich niezależnie od zdolności i predyspozycji uczy się tego samego, równając poziom do najmniej zdolnych jednostek. Zwalczany przy tym jest każdy objaw indywidualnego myślenia. Wszyscy muszą myśleć i interpretować tak samo. Pełna standaryzacja.

Nacisk kładziony jest przede wszystkim na jednostronne przekazywanie konkretnego zasobu informacji od nauczyciela do ucznia. Taki sposób nauczania tworzy z ucznia bierną jednostkę z podstawowym zasobem wiadomości. Najważniejsze w takiej szkole to zaliczyć, zdać, nauczyć się na pamięć, zdobyć odpowiednią ilość punktów, a nie dogłębnie zrozumieć, żeby potrafić wykorzystać wiedzę do rozwiązywania najróżniejszych problemów, jakie przyniesie życie. Nagradzane stopniami jest wyłącznie przyswojenie, nawet bezmyślne, zadanej wiedzy i to w podanej postaci.

Nie uczy się aktywności umysłowej i kreatywności, ani podejmowania prób różnych metod rozwiązywania problemów. A przecież w życiu umiejętność skutecznego radzenia sobie w trudnych sytuacjach jest o wiele ważniejsza od wiedzy książkowej, którą zawsze można (i trzeba) uzupełniać. Nawet z myślących jednostek taka szkoła może wyprodukować ludzi, którzy potrafią tylko wykonywać polecenia, a nawet potrzebują rady jak zaplanować sobie życie.

Namacalnym dowodem tego jest niewielki odsetek osób, które podejmują samodzielne decyzje życiowe i pracują dla siebie, a nie na kogoś, kto za nich myśli i teoretycznie zabezpiecza byt. Takie szkoły nie tylko nie rozwijają kreatywności, ale niszczą ją, tak jak i próby niezależnego myślenia oraz wszelką indywidualność.

Nagrodą za punkty i stopnie jest dostawanie się do coraz wyższych szkółek, które stosują te same metody. Tylko specjalizacja jest coraz węższa.

Wyższe uczelnie zamiast wypuszczać absolwentów o szerokich horyzontach, kreatywnym myśleniu, zmotywowanych i przygotowanych do sprostania wszelkim wyzwaniom, kształcą zasobniki wąskiej wiedzy encyklopedyczno-historyczno-technicznej, które nijak się mają do potrzeb i wyzwań rynku. Tacy ludzie często nie potrafią poradzić sobie z najprostszym problemem, który wykracza poza ich wąską specjalizację i wymaga twórczego myślenia, działania i poszukiwania.

Nic dziwnego, że zamiast poszukiwać swojej drogi życia, pełnej problemów, wyzwań i sukcesów, próbują znaleźć etat w dowolnej firmie, gdzie ktoś inny będzie za nich myślał i decydował.

Pocieszeniem, wsparciem i wytłumaczeniem dla nich jest fakt, że wszyscy w otoczeniu bliższym i dalszym robią tak samo. Często nie przychodzi im nawet do głowy, że życie może wyglądać inaczej.

Wiedzy można się nauczyć z książki czy Internetu w dowolnej chwili, ale nic nie może zastąpić kreatywności i twórczego myślenia. Nic też nie zastąpi straconych szans rozwoju tych zdolności w najbardziej aktywnym okresie życia dziecka.

A przecież tak łatwo jest zorganizować dowolne zajęcia w formie połączenia zabawy, nauki i konkursów. Takie ćwiczenia zorganizowane jako twórcza burza mózgów i wykorzystujące wszelkie dostępne metody stymulacji myślenia twórczego, nawet tak proste jak sześć kapeluszy, rozwijają kreatywność, poszerzają horyzonty myślowe i pozwalają w przyszłości "wziąć się za bary" z dowolną przeciwnością losu na zasadzie, że nie ma rzeczy niemożliwych, a tylko nieodpowiednie rozwiązania.

Takie zajęcia są przydatne w każdym wieku. Nawet w przypadku już ukształtowanych i sformatowanych standardowo jednostek, wyjałowionych przez system z kreatywności, pozwalają na szersze spojrzenie i zorientowanie się, jak wiele jest możliwości i rozwiązań. Może stać się to impulsem, który zmieni całe życie.

-----------------------------------
Autor artykułu: Piotr Waydel - www.mist-er.com
O autorze
Piotr Waydel jest właścicielem i organizatorem różnych przedsięwzięć. Działa aktywnie w różnych fundacjach i stowarzyszeniach. Więcej informacji na stronie: http://www.goldenline.pl/piotr-waydel

Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - źródła darmowych artykułów do przedruku.


10.03.2010. 18:07


Komentarze

Wiesław pisze 17.03.2010. 17:18

Świetny tekst i analiza tematu, napisałem kiedyś kilka niemal identycznych i tym bardziej cieszę się czytając że nie tyko Ja postrzegam system jako skostniały i niemal niereformowalny, gdyż...jeśli ślepi przewodnicy...niewidzących i niewiedzących na co i jak patrzeć prowadzą...to tak mamy.

Ale skoro nikt tego nie dostrzegał i nikomu to nie przeszkadzało, to ok, proces się zaczyna gdy coś zaczyna nam... świecić i zaczynamy dostrzegać potrzebę a wręcz konieczność zmian i już nie chcemy zawracać i się cofać, zwłaszcza że wszystko płynie i trzeba wykorzystywać umiejętnie, dosyłane nam...aktualizacje systemu, nawet jak..."moderatorzy" blokują swobodny przepływ informacji i docieranie jej pod strzechy, oraz inspirowanie i pobudzanie do działania a także optymalne...gospodarowanie zasobami ludzkimi i ich potencjałem..

Owszem jak słusznie zauważa Romek nie wszyscy - muszą - być prezesami firm, ale jeśli mają potencjał i pomysły lepsze niż tamci(albo w ogóle..) to nie powinni być tłamszeni tylko zachęcani i inspirowani do uzewnętrzniania tego co w nich drzemie a specjaliści (wąskotechniczni) powinni być wsparciem dla wizjonerów, pomagając im merytorycznie.

Zresztą cały proces zaczyna się w szkole, na początku edukacji, na którą nie powinniśmy szczędzić bo...co będzie za kilkanaście, czy dziesiąt lat gdy Ci którzy teraz bez pasji i Świadomości po co Im to, chodzą do szkoły która ma wprawdzie...cel, ale tym celem nie jest...Młody CZŁOWIEK, tylko...program.

A przecież już tyle lat temu A.Einstein mówił o tym z niepokojem wskazując zadanie...że nauczyciele skupiają się najbardziej na tym - aby udowodnić uczniowi, czego...nie wie, zamiast zainspirować Go i zaciekawić dostępną i przydatną dla niego wiedzą, uczeń nie może chodzić ze strachem do szkoły bo...znów będą robić z niego ...głupka, albo go przyginać(dobrze aby nie za bardzo i nie...złamać), tylko z wypiekami na twarzy przypominającymi...wypieki Sułtana oczekującego na kolejna fascynującą opowieść Szecherezady...która tak go wczoraj zaciekawiła że nie może się doczekać co dalej, poza tym uczenie tzw. Mc'Gaiweryzmu czyli użyteczności i celowości tego czego się uczymy, praktycznych wykorzystań no i żywe interaktywne reagowanie ze zbiorem informacji o... popycie i dostosowanie do tego... podaży.

Materiał w ogóle powinien być żywy ciekawy, wciągający tak aby angażować w jego odkrywanie, współtworzenie, a nie trzymanie w sztywnych ramach przez wiele godzin na przydługich wynurzeniach na tematy będące często kompletnie czarną magią dla młodzieży, którą rozsadza energia działania a nie siedzenia godzinami w ławkach (szczególnie pierwsze klasy).

Poznawanie i odkrywanie świata i siebie, oraz swojego miejsca w nim, tez powinno się odbywać cholistycznie i nie sztywno, tylko elastycznie - ucząc bardziej...Mądrości myślenia, niż...aksjomatów stale zmieniającej się i weryfikowanej...wiedzy.

Na zasadzie co to jest mądrość? - Jest to umiejętne korzystanie z wiedzy - z dostrzeganiem a następnie umiejętnym wykorzystaniem, ukierunkowaniem i zagospodarowaniem drzemiącego w uczniach potencjału talentów, którzy następnie będą w życiu mogli się wzorować na swoich...mistrzach i przewodnikach.

Korzystne będzie płynne harmonizowanie poznawanych zjawisk jako zazębiających się i wynikających z siebie z sobą powiązanych i zależnych, zataczając swoiste...koło wiedzy w którym to dziedziny i przedmioty (oraz wykładowcy...) ze sobą współpracują i się uzupełniają - Język/Literatura z...Historią, Historia z...Geografią, Geografia z...Biologią, Biologia z Chemią, Chemia z...Fizyką, Fizyka z Matematyką, Matematyka z...Logiką, a że Logos to...słowo, wiec wracamy do słowa za pomocą którego to wszystko omawiamy...całość robiąc w...śpiewnym tonie harmonii Muzyki i Plastyki wynikającej z...połączenia Matematyki z...Fizyką która to jest - Matka tego wszystkiego co materialne...a i nie...też bada i omawia z pomocą wspierającej Ją w podnoszeniu wibracji Sztuki uwrażliwiającej wszystkich na...posiadanego ducha chcącego po obudzeniu się...wyrażać i przejawiać, czego sobie i państwu życzę (;-D)(WIR) www.otwarci.ok1.pl

Elżbieta Maszke pisze 17.03.2010. 14:52

Panu Piotrowi nie tyle chodziło o to że każdy musi być biznesmenem i odnosić nie wiadomo jakie sukcesy, a o to że od małego zabijana jest w nas zdolność myślenia, twórczego działania itd.... Zostajemy włożeni w schematy działania, którym nawet nie możemy się sprzeciwić, bo tak "trzeba", bo Państwo się nami zaopiekuje, bo tak było od zawsze....

Zgadzam się jak najbardziej, że samodzielne myślenie i branie odpowiedzialności za swoje życie jest nie na rękę ludziom, których odwiecznym zamiarem była kontrola wszystkiego i wszystkich...

Pranie mózgu jakie przechodzimy na co dzień, nie myśląc świadomie o tym z czym mamy styczność, czego słuchamy, co oglądamy jest tak wielkie, że większości wydaje się iż to co widzą to ich "rzeczywistość", że nie ma niczego poza tymi brudami jakie się nam serwuje.

Temat artykułu może i nie za bardzo łączy się z jego tematyką, ale nie czepiajmy się "okładki" :) W końcu sukces to nie tylko biznes i pieniądze, ale również ( i przede wszystkim ) szczęście odczuwane każdego dnia :-)

Wiele ludzi nie spełnia swoich marzeń, nie dąży do tego czego chce, tak naprawdę nie wiedząc dlaczego....

Mija dzień, za dniem, miesiąc za miesiącem - praca, dom, praca, obowiązki itd.... Większość powie " no właśnie, właśnie dobrze mówią, oj mamy tyle na głowie, nie mamy czasu zastanowić się nad swoim życiem" - NONSENS...

Dobra wymówka, bo choć jest im trudno, są zmęczeni i smutni to nie chcą wykonać żadnego kroku w stronę poprawy swojego życia, bo tak jest łatwiej, bo nie wiadomo co będzie..... a oddając swoje życie w ręce państwa bądź kogoś innego wiemy co będzie?

Tylko ty sam, możesz być za siebie odpowiedzialny, tylko i wyłącznie. Masz w sobie olbrzymi potencjał, to jak myślisz, to co czujesz, kształtuje twoje życie - wszystko inne co ci powiedzieli to kłamstwo. Wielka bujda, abyś był posłusznym narzędziem w rękach kogoś innego.

Nie wiesz jak zmienić swoje myślenie? Nie wiesz jak odnaleźć Prawdę, którą ci zabrali?

Już wkrótce dla wszystkich was będę wprowadzała w życie, indywidualne szkolenie on-line, gdzie przez kilka dni będę wspólnie z każdym uczestnikiem pracować nad jego podświadomością, nad opuszczeniem barier z umysłu, nad wykreowaniem pożądanego kierunku.....

Jestem przekonana że będzie to z całą pewnością punkt zwrotny dla wielu z was :-)

Pozdrawiam
Elżbieta Maszke
http://maszke.pl

Romek pisze 13.03.2010. 16:27

Ale przecież nie każdy nadaje się i nie każdy musi być biznesmenem i odnosić sukcesy. Co do systemu kształcenia to jest on na reke władzy, która nie lubi jak ludzie są kreatywni i myślący bo trudniej nimi kierować.

Dodaj komentarz

* = wymagane pole

:

:

:


Reklama:
Słomiana motywacjaSłomiana Motywacja
Czy znasz skądś nawyk odkładania na później i niekończenia zadań? Najważniejsze cele w życiu potrzebują stałej motywacji, silnej jak taran.
Jak ją zbudować?
Decyzje finansowe bogatychJakie decyzje finansowe podejmują bogaci i dlaczego biedni robią błędy, działając inaczej
Edukacja finansowa, pomnażanie pieniędzy i stawanie się zamożniejszym.
Zobacz więcej...
Twoja wyszukiwarka


Ciekawe strony:
Moja Małopolska - ciekawe miejsca
Fotografia okolicznościowa

 

Copyright © 2010 AkademiaWiedzy.com. Wszystkie prawa zastrzeżone. Powered by sNews. Zaloguj się
Portal Sukcesu - psychologia, motywacja, sukces, samodoskonalenie i rozwój osobisty. Subskrybuj kanał RSS.