Po tym, jak umieściłem bestMTnT [wczesna wersja CzasNaE-Biznes] na
serwerze i skończyłem instalowanie go w wyszukiwarkach i katalogach,
czas było wziąć się za konkurencję.
Każda osoba, zakładająca nowy biznes w sieci, powinna bezwzględnie
zapoznać się z konkurencją. Wiedza uzyskana z takich poszukiwań pomoże
nam w przyszłości pokonać naszych przeciwników.
Nadal najlepszym sposobem, by znaleźć potencjalnych
konkurentów w branży, są wyszukiwarki. Toteż od nich
zacząłem.
To, co ukazało się moim oczom, trochę mnie zszokowało. Muszę tutaj
zaznaczyć, że lepiej orientuję się w "ogólnoświatowym
internecie" niż naszym rodzimym.
Wprawdzie wiedziałem dobrze, że nie jest u nas najlepiej, ale
spodziewałem się czegoś innego, bardziej zbliżonego zachodnim realiom.
Polskie realia...
Wpisując w jednej z polskich wyszukiwarek hasło "marketing", wysypało
mi się mnóstwo cudeniek z powalającymi wręcz tytułami: cash,
money, $$$, kasa, s e x [?], itp., z czego większość nie miała nic
wspólnego z zadanym pytaniem. Oczywiście odwiedziłem te
niezwiązane też, ale był to mus, normalnie nawet bym nie raczył
spojrzeć.
Muszę z przykrością stwierdzić, że poważnych serwisów
zajmujących się Internetowym Marketingiem jest jak na lekarstwo. Daje
mi to duże pole popisu. Z drugiej strony przykro, że mamy do czynienia
z tak wielkim *zacofaniem*. Taka jest smutna prawda, inne słowo tu nie
pasuje.
Niestety, naszych młodych internautów (raczej chodzi o staż
jako
użytkownik sieci niż o wiek) bardzo łatwo nabić w butelkę.
Wmówienie komuś, że zrobi majątek oglądając bannery lub
otrzymując pocztę reklamową, jest proste jak zabranie dziecku lizaka.
Strona o
zarabianiu na sieci :))
Zastanówcie się, dlaczego jest na necie aż tak dużo stron o
"zarabianiu na sieci"? Tych, które prezentują Wam cudowne
systemy "paid per surf" i inne tego typu ustrojstwa jako metodę na
zarobienie, że się tak wyrażę, kupy szmalu.
Mogę Was zapewnić, że ich autorzy nie zarabiają fortuny oglądając bez
przerwy cudze bannery zajmujące pół ekranu i odbierając
megabajty śmieci wysyłanych na ich konta e-mail.
Jak na ironię, większość z nich przejrzała na oczy i odkryła, że tak
*nie da się zarobić*! Najczęściej sami się dali komuś nabrać i dopiero
po smutnym zawodzie odkryli prawdę o tak promowanych przez nich samych
systemach.
Reklama
Zanim przedstawię najdobitniejsze fakty, zapytajcie samych siebie: "Czy
osobie mówiącej, że zarabia tysiące promowanym sposobem,
można
wierzyć, widząc całkowity brak profesjonalizmu jakim się wykazuje,
tworząc swoją stronę?"
Nie chodzi mi tu o layout, interesujące jest to, co widzimy w ich
znacznikach META. Zapewniam, że zbitek słów kluczowych w
tytule,
czy pojawiające się zawsze sex, mp3 i kasa tylko po to, by podbić
oglądalność, nie mają nic wspólnego z profesjonalizmem.
Pamiętajcie, że Internet jest takim samym rynkiem jak każdy inny. Co
pomyślelibyście o telewizji, która próbowałaby
zwiększyć
oglądalność swoich wiadomości rozbierając prezenterkę?
Niektórym
by się spodobało, ale czy ta stacja zdobyłaby zaufanie
widzów?
Domyślam się, że w taki sposób niewielu przekonam. Dlatego
przedstawmy sobie fakty.
Fakty są
faktami
Załóżmy, że pewna firma płaci 0,5 $ za godzinę oglądania
bannerów podczas pobytu na sieci (w rzeczywistości stawki są
niższe). Pól dolara to około 2 złote 30 groszy, a ile
kosztuje
godzina korzystania z sieci?
7 złotych!
Trzeba więcej pisać? Przecież to TYLKO 1/3 ceny połączenia, kosztem 1/5
ekranu (przy dużych rozdzielczościach) zajętego śmieciami i ciągłego
potwierdzania swojej obecności przy komputerze.
1/3 ceny, zakładając tak wysoką stawkę jak 0,5 $ za godzinę i to, że
zaliczone zostaną wszystkie minuty, co, jak wiedzą wszyscy, nigdy się
nie zdarza.
Widziałem ludzi, którzy potrafią włączyć sobie 3 programy z
nadzieją, że wtedy zwrócą się im koszty połączenia.
Skomentuję
to tak: Jeśli ktoś potrafi zmusić się do tego, by 3/5 jego ekranu
zajmowały migające bannery tylko po to, żeby *prawie*
zwrócił mu
się rachunek za telefon, to jest to PRZYKRE.
A gdzie obiecany majątek??? Ledwo udało się nam spłacić telefon,
korzystanie z sieci było właściwie niemożliwe, a my nawet nie
zarobiliśmy złamanego grosza.
Daruję sobie stawki 6 minutowe od 22:00 do 8:00, bo wtedy zazwyczaj
śpię lub robię coś ciekawszego od oglądania głupawych
bannerów.
Wyjątek od reguły?
Pozostają szczęśliwcy z łączem dzierżawionym. No, może zamiast zwykłego
łącza stałego przyjrzyjmy się przypadkowi, gdy posiadamy SDI - jest to
bardziej prawdopodobny scenariusz.
Dla osób niewtajemniczonych - jest to usługa,
którą TPSA
oferuje nam za 1000 zł jednorazowo za instalację i 160 zł miesięcznie
abonamentu. Dostajemy wtedy teoretycznie stałe łącze o przepustowości
około 100 Kb/s.
Żeby spłacić sam abonament musielibyśmy siedzieć 71 h miesięcznie przed
komputerem, klikając bannery (160 zł to 35,5 $, czyli 71 h
bannerów ze stawką 0,5 $/h). To są 2,5 do 3 godzin każdego
dnia!
2,5 do 3 godzin udowadniania programowi, że nadal korzystamy z sieci! W
końcu, 2,5 do 3 godzin straconych codziennie. Ja potrafię ten czas
lepiej spożytkować i zarobić przy tym prawdziwe pieniądze.
Nawet nie chcę myśleć ile trzeba czasu poświęcić, by zarobić jakieś
sensowne pieniądze w ten sposób.
Alternatywa
Są jeszcze tzw. systemy pocztowe ze stawką 5 groszy za każdy odebrany
list reklamowy, który trzeba potwierdzić klikając na
odnośnik.
Pozwólcie, że z wrodzonej przyzwoitości nie będę się nad tym
rozwodził.
Zmowa milczenia
Wróćmy jeszcze na chwilę do webmasterów
tworzących strony
o tzw. "zarabianiu przez internet" ;). Pisałem przecież, że przejrzeli
na oczy, dlaczego więc okłamują wszystkich innych?
Oni po prostu doszli do tego, co jest oczywiste. Jeśli można już jakoś
na wyżej opisanych systemach zarobić, to tylko polecając nowych
członków, którzy będą zarabiali dla nich
pieniądze
(systemy wielopoziomowe). Dlatego tak wiele jest ww. stron. Wszystkie
oferują tylko przekierowania do formularza zgłaszającego,
które
zapisują właściciela strony jako osobę polecającą. Ona ma
później procent od profitów zdobytych przez, będę
okrutny, frajerów.
Apel
Właściwie to już wszystkie metody NIE zarabiania na sieci...
...o! zapomniałem o jednej chyba najważniejszej rzeczy:
BEZ CIĘŻKIEJ
PRACY NIC NIE ZAROBICIE!!
Tego nie da się ominąć, jak już wspomniałem - internet jest takim samym
rynkiem jak każdy inny, a co za tym idzie, trzeba dużo albo nawet
więcej pracować na SUKCES.
Na zakończenie chciałbym Was poprosić, abyście nie dali się ogłupić, bo
możecie na zawsze zrazić się do wszelkich propozycji zarobienia
pieniędzy na sieci, a to byłoby największą krzywdą, jaką
mógłby
Wam ktoś wyrządzić.
Teraz, gdy już wiecie, gdzie pieniędzy nie szukać, bo ich tam nie
znajdziecie, wypadałoby poinformować Was, gdzież są te majątki,
które ludzie wynoszą z e-biznesu. Ale o tym w artykule: "Gdzie Są
Pieniądze?"
Autor: Piotr Majewski. Redaktor CzasNaE-Biznes, właściciel Polskiego Forum E-Biznesu, WebHandel.pl i Policealnej Szkoły E-Biznesu im. Adama Smitha. Doradca w zakresie e-marketingu.
- - - - artykuły - - - - >>
Jak w internecie można zarobić? Gdzie są ukryte pieniądze? Na pewno nie ma ich w czytaniu emaili, oglądaniu banerów itp. Jednak niektórzy zarabiają w internecie mniejsze lub większe pieniądze. Dowiedz się w czym tkwi sekret zarabiania przez internet. Przeczytaj artykuł >>
Kontakt:
Masz jakieś uwagi, sugestie, propozycje odnośnie serwisu Akademia
Wiedzy? Skontaktuj się ze mną przez email: konrad@akademiawiedzy.com,
przez
Gadu-Gadu lub po prostu
zadzwoń. Tel.. 0-602-506-859