Zabawnym
wydaje się być fakt, iż tak niewielu z nas potrafi poprawnie czytać. I
nie mam tu na myśli żadnych specjalnych technik pozwalających
przeczytać tysiące słów na minutę. Mówię o
zwykłym czytaniu, zwykłych rzeczy przez zwykłych ludzi.
Pozwól, że zadam ci 2 pytania.
1. Czy wierzysz w to, że
możliwe jest przeczytanie 4 książek dziennie z
przyswojeniem najważniejszych informacji, bez stosowania specjalnych,
czasochłonnych i (co tu dużo ukrywać) szalenie trudnych technik?
2. Czy przeczytałeś w tym
tygodniu gazetę?
Jeśli na pierwsze pytanie odpowiedziałeś NIE, a na drugie TAK
– pomyśl nad tym.
Dzisiaj
w kiosku facet przede mną kupował 3 gazety
„weekendowe”. Ich objętość odpowiada przynajmniej z
czterem kilkudziesięciu stronicowym książkom. Zastanów się
nad tym. Jak grube jest weekendowe wydanie „Gazety
Wyborczej”? Hmm.... Te wszystkie dodatki robią swoje, prawda?
Do czego zmierzam? Wniosek z powyższych rozważań, jest bardzo prosty.
Jeśli potrafisz przeczytać gazetę równą objętości 4
książkom, to potrafisz także przeczytać 4 książki. Co Ty na to?
Zastanów się nad tym, jak czytasz gazetę. Czy czytasz ją od
A do Z? Nie. Czytasz tylko te artykuły, które Cię
interesują. A skąd wiesz, jak je znaleźć? Gazeta podzielona jest na
odpowiednie działy. A więc, jeśli szukasz informacji sportowych,
otwierasz gazetę na dziale sportowych, a nie gospodarczym. Ale, czy i
wtedy czytasz cały dział? No pewnie, że nie. Skoro nie interesujesz się
koszykówką, to nie będziesz czytał artykułów na
ten temat. A jak dokonujesz selekcji, tego co będziesz czytać? Najpierw
przyglądasz się nagłówkom, co daje ci pojęcie o treści
artykuły. Sam wybór ułatwia też fakt, iż pod
nagłówkiem znajduje się zwykle streszczenie
głównych zagadnień omówionych w artykule.
A co się dzieje w sytuacji, gdy kupujesz gazetę z różnymi
ogłoszeniami, gdyż właśnie szukasz jakiegoś lokum do wynajęcia? Czy
czytasz wszystkie ogłoszenia od A do Z? NIE. Wiesz przecież, że
ogłoszenia są podzielone na odpowiednie działy. Szukam czegoś do
wynajęcia, więc przechodzi do działy nieruchomości, a tam do pod-działu
wynajem. A czy teraz czytasz już wszystkie ogłoszenia? Znowu NIE.
Ogłoszenia są umieszczone w porządku alfabetycznym, więc jeśli chcesz
wynająć dom w dzielnicy Z, to szukasz ogłoszeń dotyczących dzielnicy Z,
a nie dzielnicy B,C, czy E, prawda?
Uff...
Podsumujmy krótko to, co zostało przed chwilą powiedziane.
Poznałeś właśnie szyfr gazetowy, tj. zasady, na których, na
których opiera się układ gazety. Jedyna trudność polega na
tym, aby odkryć szyfr określone książki. Uświadom sobie, że wszystko
(poza beletrystyką) opiera się na jakimś szyfrze. Np. wyrok sądowy.
Jego szyfr polega na tym, że sędzia najpierw streszcza sprawę,
przytacza argumenty obu stron i dopiero na ostatniej stronie podaje
swój wyrok. Co więc robią
„wtajemniczeni”? Czytają tylko tą ostatnią stronę z
wyrokiem.
No dobra, ale jaki jest szyfr książkowy? W przypadku każdej pozycji
niebeletrystycznej, jej najważniejsze założenia przedstawione są we
wstępie. Wystarczy go przeczytać, aby znaleźć odpowiedź na pytanie:
Czy znajdę w tej książce,
to czego szukam?
Następnie, trzeba się zastanowić, czy trzeba koniecznie przeczytać
każdy rozdział, czy lepiej skupić się na wybranych? Posiadasz już
przecież podstawową wiedzę z tej dziedziny, więc czemu tego nie
wykorzystać?
Książki niebeletrystyczne pisane są na podobnych zasadach, jak
przemówienia. We wstępie autor oznajmia, co chce powiedzieć,
potem mówi to, a na końcu mówi jeszcze raz to, co
powiedział.
Często podobny układ charakteryzuje osobny rozdział, tj. Tytuł i akapit
streszczają temat, daje następuje rozwinięcie kończące się
podsumowaniem.
Mówiąc krótko. Używaj książki tak, jak używasz
książki kucharskiej. Jeśli potrzebujesz przepisu na pierś z kurczaka,
to nie czytasz całej książki, tylko ten jeden przepis.
Zastosowanie się do tej proste wskazówki i jej implikacji
(wniosków) pozwoli ci czytać 4 książki dziennie.
NIE CZYTAJ WOLNO I UWAŻNIE
Tak brzmi kolejna wskazówka. Uświadom sobie, że nawet te
strony, które twoim zdaniem powinieneś przeczytać w całości
zawierają mnóstwo tzw. śmiecia informacyjnego. Czytanie
wszystkiego oznacza tylko jedno: STRATĘ CZASU.
Poniżej podaję 4 proste wskazówki nt. jak czytać książkę w
pobieżny sposób?
a) określ, jakich informacji szukasz
b) umieść książkę w odległości 50 centymetrów od oczu, tak
aby widzieć wyraźnie całą stronę
c) przesuwaj palcem wskazującym z góry na dół,
środkiem strony podążając wzrokiem w ślad za nim; przy czym patrz w
miejsce tuż nad czubkiem palca
d) palec przesuwaj z taką szybkością, żebyś nie miał czasu zatrzymywać
się przy pojedynczym słowie
Będziesz zdumiony, jak wiele informacji zdobędziesz dzięki takiemu
czytaniu, jeśli tylko wiesz, czego szukasz.
-----------------------------------
Zacznij prawdziwy kurs szybkiego czytania:
http://szybkie-czytanie.zlotemysli.pl
Autor: Paweł Sygnowski
Źródło:
Artelis.pl
Technika opanowania stresu omówiona w tym artykule polega na wizualizowaniu sobie określonych obrazów wydarzeń, w których obawiasz się wystąpienia bardzo silnego, paraliżującego wręcz stresu....
Kontakt:
Masz jakieś uwagi, sugestie, propozycje odnośnie serwisu Akademia
Wiedzy? Skontaktuj się ze mną przez email: konrad@akademiawiedzy.com,
przez
Gadu-Gadu lub po prostu
zadzwoń. Tel.. 0-602-506-859